Aktualizacja do Androida 8. 0 Oreo dla LG V30 i LG G6, która zawierać będzie nowe funkcje zaprezentowane w LG V30s ThinQ, to jeden z przykładów nowego podejścia. Będziemy też rozszerzać to wsparcie do pozostałych modeli, szczególnie tych ze średnich i niższych półek cenowych oraz przygotowywać mniejsze aktualizacje, zawierające Dokładna nazwa naszej nowej wersja oprogramowania to: Android 2.1 Update 1, GT540-V20c-APR-01-2011.. Aktualizacja była wykonywana na telefonie LG GT540 z systemem Android 1.6 przy użyciu systemu Windows 7 64-bitowego, ale z powodzeniem można ją przeprowadzić na poprzednich wersjach np. Nareszcie! LG G6 otrzymał długo wyczekiwaną aktualizację do Androida 8.0 Oreo. Udostępnij Tweet. fot. Tabletowo.pl. LG miło nas zaskoczyło, kiedy podało informację o tym, że jeden ze starszych flagowych smartfonów tego producenta, LG G5, otrzyma aktualizację do Androida 8.0 W przypadku telefonów LG, można dokonać aktualizacji Androida instalując oficjalny stockowy rom producenta przy użyciu aplikacji LG flash tool 2014 i plików KDZ. Podobnie mogą zrobić użytkownicy Samsunga, korzystając z oficjalnej aplikacji serwisowej Odin, niezbędne pliki do wybranych telefonów znajdziecie na SamMobile . Po niespełna trzech latach od premiery LG postanowiło udostępnić aktualizację modelu G5. Dotychczas użytkownicy byli zmuszeni korzystać z Androida 7.0 Nougat. Dziś jednak rozpoczął się proces aktualizacyjny tego urządzenia do nowszej wersji systemu od Google. Niewykluczone, że model ten nie dostanie już żadnych większych uaktualnień. Jak podaje portal Tabletowo.pl, już QOvre3. Końcem 2017 roku producenci zaczęli wdrażać na swoje telefony aktualizację Androida do wersji Oreo. Najnowszego Androida otrzymał np. flagowy Sony Xperia XZ Premium. Wygląda jednak na to, że właściciele jego konkurenta, LG G6, będą musieli poczekać na upragnioną łatkę znacznie dłużej, niż obiecywali przedstawiciele południowokoreańskiego giganta. Znajdź najlepszą ofertę z telefonem Wodoodporny flagowiec LG z 2017 roku oferuje niemal wszystko, co jego najwięksi rywale. Elegancki design, jaki przystaje na flagowca czołowej marki, ekran 18:9 z wąskimi ramkami (lecz bez zaokrągleń na bokach) i dobre podzespoły, choć przeciwnicy zarzucali LG zastąpienie Snapdragona 835 starszym układem 821. Niemniej jednak jest to bardzo udany model, biorąc pod uwagę zwłaszcza jego obecne ceny – LG G6 można kupić nawet za mniej niż 2000 zł. W porównaniu do hi-endowych modeli Samsunga, Apple’a czy Sony to naprawdę niewiele. Przykładowa oferta z LG G6 za 0 zł na start: Co prawda LG G6 nie zawojował rynku, ale aktualizacją systemu do najnowszego Oreo z pewnością zyskałby w oczach potencjalnych klientów. I właśnie najświeższego Androida brakuje chyba najbardziej na pokładzie tego flagowca z 2017 roku. Niestety wszystko wskazuje na to, że producent nie zdąży wdrożyć aktualizacji w marcu. Prawdopodobnie użytkownicy LG G6 będą mogli cieszyć się najnowszym Androidem dopiero w II kwartale bieżącego roku. Zobacz również: 5 najlepszych ofert z LG G6. Jesteśmy w Google News - obserwuj nas i bądź na bieżąco! Bezpłatny serwis doradców komórkowych Dobierzemy Ci najlepszą ofertę! {{ error }} Już {{count}} {{count_form}} dzisiaj rozmowę Proszę aby doradca Komórkomat przedstawił mi porównanie ofert GSM kontaktując się na podany przeze mnie numer telefonu. Wszystko gotowe! Nasz doradca skontaktuje się z Tobą wkrótce. Marcin Szermański Redaktor działu GSMZ wykształcenia mgr inż. inżynierii środowiska. Miłośnik natury, historii, muzyki rockowej i gier komputerowych (w szczególności strategii i cRPG). W Komórkomacie od początku jego istnienia, odpowiedzialny głównie za dział Promocje oraz Poradniki. Czwartek, 24 Maj 2018 08:38, Wpisany przez Mateusz Ponikowski Wreszcie jest. LG G6 czyli zeszłoroczny flagowiec ze względu na dość niską cenę, cieszy się w Polsce sporą popularnością. Przez ostatnie miesiące, użytkownicy z nadzieją wyczekiwali aktualizacji do najnowszego Androida. Update zaczął pojawiać się na innych rynkach już na początku maja, a teraz wreszcie trafił do Polski. Użytkownicy LG G6 z wolnego rynku (chodzi o smartfony kupione w sklepach, a nie u operatorów) donoszą, że na ich smartfonach zaczęły pojawiać się komunikaty o dostępnej aktualizacji. Paczka dostępna jest również do pobrania za pośrednictwem aplikacji LG Bridge. Całość waży prawie 1,7 GB więc przystępując do aktualizacji trzeba uzbroić się w cierpliwość. Dajcie znać, czy aktualizacja pojawiła się już na waszych smartfonach. Źródło: Facebook (LG G series - Polska) Aktualności 24 lutego 2018, 22:37 Użytkownicy telefonów LG G6 oraz V30 mogą spać spokojnie. Firma LG Electronics USA ogłosiła przed kilkoma dniami, że jej dwa flagowe modele nie tylko zostały wpisane do programu Google Android Enterprise Recommended, ale otrzymają też aktualizację systemu do wersji wdrażania nowej wersji systemu dla flagowych urządzeń LG do tej pory był wyjątkowo niemrawy. Android w wersji Oreo przetestowany został jedynie w Południowej Korei (V30), gdzie rozpoczęto już oficjalną dystrybucję nowej wersji systemu, a dla modelu G6 w Chinach. Dla pozostałych rynków aktualizację zapowiedziano dopiero na najbliższe miesiące, dokładniej na II kwartał 2018 r. Dostarczanie łatek bezpieczeństwa Google również pozostawiało wiele do życzenia. Telefony G6 w oficjalnym kanale dystrybucji aż do grudnia posiadały definicje zabezpieczeń z lipca ubiegłego roku, co dla wielu osób było oznaką możliwego porzucenia tego modelu na rzecz większego wsparcia i promocji V30. Na szczęście w ostatnich miesiącach uległo to zmianie. G6 otrzymało dwie duże paczki poprawek, obejmujące większą stabilność działania oraz kolejne definicje zabezpieczeń, z listopada a następnie opublikowanym komunikacie prasowym LG USA potwierdziło swoje przywiązanie do obydwu flagowych modeli. Zarówno G6 jak i V30 zostały objęte certyfikacją Android Enterprise Recommended (urządzenia z systemem Android rekomendowane przez Google dla biznesu), wymuszającą określoną politykę aktualizacji (minimum co 90 dni, co najmniej jedna duża aktualizacja systemu). Otrzymają też w najbliższym czasie aktualizację systemu do wersji Oreo (kiedy dokładnie, nie wiadomo). Jak zaznacza oddział LG w USA, udział w programie Android Enterprise Recommended jest zależny od zbliżającej się aktualizacji urządzeń do systemu Android Oznacza to, że urządzenia przyjęte przez Google do programu AER muszą mieć zagwarantowaną aktualizację do wersji G6 oraz V30 objęte zostały wcześniej programem LG GATE (“Guarded Access to Enterprise”), kierowanego do klientów biznesowych, gwarantującego rządowy poziom zabezpieczeń FIPS140-2 oraz algorytm szyfrowania danych na poziomie AES-256. Być może ostatnie duże poprawki firmware w modelu G6 dotyczyły właśnie zabezpieczeń aktualizacji do wersji Oreo jest o tyle istotna, że do tej pory tylko Google, Nokia i Essential wybrały tę wersję systemu. Nie wiemy, kiedy faktycznie zobaczymy aktualizację, ale powinna nadejść, jak zwykle, „wkrótce”.Źródło: PR Newswire, LG GATEWyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłączenie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Akceptuję Aktualności 14 lipca 2018, 17:02 Pod koniec maja tego roku europejskie modele LG G6 (H870) otrzymały długo wyczekiwaną aktualizację do systemu Android która, poza zmianami w samym systemie, obejmowała również kilka nowych opcji Aparatu. Brakowało jednak szumnie zapowiadanych funkcji sztucznej inteligencji (AI) i zmiany nazwy telefonu na ThinQ, tak jak to miało miejsce przy aktualizacji modelu LG V30. Po niespełna dwóch miesiącach LG nadrabia poprzednim artykule nt. aktualizacji Oreo pisałem, że model G6 powinien otrzymać funkcje ThinQ w dalszej perspektywie czasowej, prawdopodobnie w lipcu, wraz z kolejną aktualizacją kwartalną. Takie były przecieki na Twitterze i takie były moje domniemania, bazujące na tym, że G6 dostanie nowe funkcji dopiero po premierze G7. Mówiąc szczerze, przez chwilę wątpiłem, czy G6 w ogóle dostanie nowe funkcje, na szczęście bez większego rozgłosu pojawiły się one tydzień temu w w wersji kanadyjskiej, a wczoraj, tj. 13 lipca, udostępniono je na serwerach europejskich do pobrania przez aplikację LG zajmuje GB i pobraniu na urządzeniu następuje aktualizacja firmware a potem samego systemu. Nie musimy robić kopii, wszystkie dane zostają zachowane, ale na wszelki wypadek lepiej sobie taką kopię danych z telefonu wskazane w dokumentacji obejmują jedynie dodanie funkcji AI oraz kolejne usprawnienia obsługi i funkcjonalności telefonu, jednak zmian jest znacznie więcej. Pełny wykaz zauważonych przez mnie zmian oraz usprawnień obejmuje:zmianę nazwy telefonu z LG G6 na LG G6 ThinQ, widoczną przy restartowaniu urządzenia,podniesienie poprawek bezpieczeństwa z 1 kwietnia na 1 czerwca 2018,zmianę wersji oprogramowania z V20a na V20b oraz pasma podstawowego z 14x na 15x (wersja systemu Android, numer kompilacji oraz wersja jądra pozostają bez zmian),całkowicie nową aplikację Aparat, bazującą na wersji z LG G7, z funkcjami AI Qlens,dodanie Asystenta Amazonu (w systemie pojawia się dodatkowa aplikacja) oraz Asystenta Google do aplikacji Aparatu,usprawniono zużycie energii w stanie spoczynku telefonu, o ile wcześniej w nocy telefon potrafił „zjeść” nawet 30 %, i to mimo trybu lotniczego, tak teraz wykres zużycia był płaski, prawdopodobnie naprawiono więc błędy drenażu baterii, które pojawiły się po ostatniej aktualizacji do Oreo, ale jak faktycznie będzie działać bateria przekonamy się po kilku tygodniach faktycznego użytkowania,innych zmian w opcjach, motywach, wyglądzie, aplikacjach systemowych nie zauważyłem, chociaż nie wiem czy zmieniono nieco wyglądu Kalendarza usprawnieniem jest bez wątpienia nowa aplikacja Aparat. Nie są to zmiany kosmetyczne, tak jak ostatnio, ale całkowicie nowa aplikacja, z nowym wyglądem, nowymi opcjami itd., bazująca na wersji z LG G7. Co nowego znajdziemy w aplikacji Aparatu LG?nowy styl graficzny znany z LG G7 (większa przejrzystość interfejsu, wycentrowany przycisk spustu migawki itp.),poprawiona jakość wykonywanych zdjęć, w tym jakość efektu rozmycia tła,dodatkowy dodatkowy tryb graficzny Kreatora animacji,Tryby graficzne dostosowano do widoku poziomego zamiast pionowego,możliwość dowolnego ustawienia kolejności opcji w zakładce Tryby,filtry widoczne są teraz w pasku na dole a nie na całym ekranie,zwiększono ilość filtrów z 8 do 17,aplikacja zapamiętuje ostatnie ustawienia i startuje np. w trybie ręcznym, wcześniej za każdym razem resetowała się do automatu,ustawienia aplikacji są znacznie bardziej przejrzyste, zmieniono wygląd i kolejność opcji, np. zapis do RAW i redukcja szumów jest teraz na samej górze a nie na dole, dodano też nowy pasek zmiany parametrów zdjęcia na dole zakładki ustawień wraz z Samowyzwalaczem,dodano Tryb jasny, w którym wykonywane jest mniejsze zdjęcie, ale o większej jasności (z czterech pikseli tworzony jest jeden „jaśniejszy” superpiksel, czyli zastosowano technologię znaną chociażby z ostatnich Huawei P20 czy dawnych HTC One7), jednocześnie w opcjach automatu dodano możliwość zmiany trybu jasnego na ręczny / automatyczny / wyłączony,dodano wsparcie dla Asystenta Google, które niestety nie jest jeszcze dostępne na naszym rynku,dodano pasek AI, aktualnie obejmujący tylko funkcje QLens: Visual Shopping, Visual Seach oraz Skanowanie kodów shopping kieruje nas do zakupów na Amazonie i działa cokolwiek słabo. Dla przykładu dysk zewnętrzny został rozpoznany jako mysz komputerowa. Visual search kieruje do portalu Pinterest, a skaner kodów QR otwiera linki w przeglądarce i w zasadzie jest to jedyna sensowna nowa opcja AI, która z AI nie ma jednak nic wspólnego. Brakuje trybu portretowego oraz trybu wspomagającego AI, w którym aparat sam określałby rodzaj sceny, chociaż w tym drugim przypadku nie ma czego żałować, bo obecny poziom AI w aplikacjach aparatów jest na poziomie szympansa (monitor rozpoznawany jako kalafior to tylko jeden przykład).W trybie Animacji tworzony jest plik gif z czterech ujęć wykonywanych co 3 sekundy i niestety do niczego się to nie przydaje, animacje zmieniają się zbyt szybko a całość nie jest tak fajna jak Żywe obrazy, obejmujące faktycznie krótką animację a nie zlepek nową opcją jest więc w zasadzie tylko Tryb jasny, który… sprawdza się dość dobrze i wykonuje naprawdę dobre (i jaśniejsze) zdjęcia w ciemności czy przy braku oświetlenia. Aparat sam wykrywa czy brakuje światła i wtedy pojawia się dodatkowa ikonka, po wciśnięciu której przechodzimy w tryb jasny. W trybie tym zdjęcie wykonywane jest w rozdzielczości MP (1560 x 2080 pikseli), ale jakościowo jest dużo lepsze od tego w 13 MP (3120 x 4160 px).(Zdjęcia pomniejszone. Oryginały do pobrania z linku na końcu artykułu). Powyższe ujęcie wykonano o 23:17 w ciemnym pomieszczeniu z niewielkim doświetleniem z zewnątrz. Jak widać aplikacja google camera (cstark) kompletnie sobie nie poradziła, aparat w automacie wychwycił całkiem sporo światła a w trybie jasnym uzyskaliśmy ilość szczegółów niewidoczną gołym okiem, bo jasność a raczej ciemność zbliżona była do zdjęcia po lewej. Niestety nie miałem pod ręką Lumii 950 z opcją oversamplingu. Zaległości nadrobimy wieczorem. W każdym razie tryb jasny zdaje pytanie, jakie zada część osób, dotyczy ogólnej jakości zdjęć. Z tego co widzę to poziom wykonywanych zdjęć podskoczył mocno do góry. Jakość kilku (dziesięciu) próbnych zdjęć jakie wykonałem dzisiaj stoi na wyższym poziomie niż przed aktualizacją. Próbki 1Wycinki 900 x 1800 pikseli. Oryginały do pobrania w linku na końcu tym zestawieniu Lumia 950 wypada najgorzej. Po pierwsze, musiałem wybrać inne ujęcie w formacie 16:9 bo w trybie 4:3 Lumia zrobiła same rozmazane zdjęcia, celując ostrość w ziemię w lewym rogu zamiast na centralny kwiat, pod drugie, mimo wyższej rozdzielczości ujęcie jest mniej szczegółowe niż z LG G6. Zdjęcie z G6 z automatu jest lepsze niż z Lumii 950, ale nieznacznie gorsze od aplikacji Google Camera. To że jest nieznacznie gorsze to i tak sukces bo do tej pory w porównaniu z gcam zdjęcia z natywnej aplikacji wyglądały tragicznie. Do tego widać mocno poprawiony efekt bokeh, który wcześniej straszył zaszumieniem. Ostatnie zdjęcie to tryb portretowy z gcam, który zjada wszystkie poprzednie ujęcia. Polecam pobrać oryginalne zdjęcia z załączonego linku i sprawdzić zdjęcia w oryginale. Zdjęcia z Google Camera mają początek IMG a z Lumii WP, ujęcia z LG G6 mają same 2Zdjęcie w pełnym słońcu. W tym przypadku jakość z automatu G6 jest praktycznie identyczna z aplikacją Google Camera a nawet lepsza, bo gcam ma problemy z żółtą barwą co widać w tle, gdzie kwiaty są pomarańczowe a nie żółte. Lumia 950 ma po raz kolejny nieco chłodniejsze kolory, ale nadrabia to rozdzielczością 19 MP, chociaż różnice w jakości są mówiąc szczerze na poziomie minimalnym i zdjęcia z G6 podobają mi się właśnie za wierniejsze uchwycenie barw pomimo minimalnie mniejszej szczegółowości (matryca 13 MP vs 19 MP).Scena 3W tym przypadku aparat LG G6 prezentuje po raz kolejny poziom zbliżony do Google Camera, zdjęcie z Lumii 950 jest równie dobre, ale gdy przyjrzymy się szczegółom ma mniej widoczne żyłki na liściach i minimalnie niższy poziom szczegółowości. LG G6 wygrywa nieznacznie z zdjęć z nowej aplikacji Aparatu LG G6 jest wyraźnie lepsza niż do tej pory,jakość zdjęć prezentuje wyższy lub zbliżony poziom w stosunku do Google Camera (aplikacja cstark27) oraz Lumi 950,w wyraźny sposób poprawiono rozmycie tła, które jest bardziej naturalne, czytaj: mniej zaszumione, z mniejszą ilością artefaktów,nowy Tryb jasny z użyciem superpikseli w znaczący sposób poprawia jakość zdjęć słowem po aktualizacji Aparatu nie musimy się już wstydzić jakości zdjęć, które można porównywać z Lumią 950 i aplikacją Google Camera. Aktualizacja zawodzi tylko w jednym aspekcie: zabrakło trybu portretowego, który też miał się pojawić w lipcu. Być może trafi on do aplikacji Aparatu w kolejnej aktualizacji do zdjęć: POBIERZ.[Aktualizacja]25 lipca br. aktualizacja dotarła na telefony w sieci Play i zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłączenie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Akceptuję Na początku grudnia ubiegłego roku na LG G5 pojawił się Android Nougat i zdarzyło się tak, że miałem okazję pośrednio poinformować Was na łamach Tabletowo o tej aktualizacji. Dzisiaj nastał dzień, aby podbić te cyferki, choć tym razem mam możliwość zrobienia tego bezpośrednio tutaj. Gotowi? To zaczynamy – LG G6 z polskiej dystrybucji otrzymał właśnie aktualizację do ósemki, czyli Androida w wersji Oreo. Sytuacja jest wręcz analogiczna do tej, która miała miejsce rok temu. Nowa wersja oprogramowania już teraz dostępna jest na pochodzące z polskiej dystrybucji smartfony LG G6. Nie mam niestety możliwości sprawdzić, czy ciastko jest dostępne na wersje operatorskie – jeżeli wiecie coś na ten temat, koniecznie dajcie znać. Jarosław Bukowski informuje jednak na swoim Twitterze, że posiadacze modeli brandowanych będą musieli wydłużyć swoją cierpliwość o mniej więcej tydzień. Warto też dodać, że nieoficjalnie wspominał, iż tak zwany rollout aktualizacji pojawi się do piątku, więc Jarkowi ufać można ;). Doć rolałtu nie przespieszę… nieoficjalnie do piątku ma być, zobaczymy — Jarek Bukowski (@bukosss) May 21, 2018 Na ten moment, aktualizacja nie wyskakiwała jako OTA i konieczne było użycie aplikacji LG Bridge – dokładnie tak samo, jak miało to miejsce w ubiegłym roku. Nowa wersja oprogramowania została oznaczona jako H87020A ( więc jest świeższa niż kupione dziś rano pieczywo ;). Ale co z listą zmian? Ta na komputerze wyświetlana jest w wersji dosyć niepraktycznej, więc pozwoliłem sobie ją przekleić – co ważne, w brzmieniu oryginalnym. [Układ Tapeta] Niektóre aplikacje mogą zostać rozmieszczone inaczej w Ekran główny i szuflada z aplikacjami. Aby nadal używać Ekran główny i szulada z aplikacjami wybierz ekran główny po ukończeniu aktualizacji oprogramowania. Następnie wybierz opcję Ustawienia > Tapeta > Wybierz ekran główny i wybierz ustawienie Ekran główny i szuflada z aplikacjami. Aktualizacja Android OS [Zmień warunki polityki prywatności] Polityka prywatności oprogramowania LG została zmieniona. [Tryb czytania – usprawniono] Usprawniono aplikację Filtr ultrafioletowy w widoku wygodnym. Teraz mozna ustawić jeden z 10 poziomów. [Domowe przyciski dotykowe – usprawniono] Domowe przyciski dotykowe można teraz ukryć podczas używania aplikacji. [Dodano kształty ikon] Dodano nowe kształty ikon aplikacji. [Układ usprawnionych ustawień] Znajdowanie pozycji w ustawieniach jest łatwiejsze niż kiedykolwiek. [Ulepszona Powiadomienia w aplikacjach] Powiadomieniami z każdej aplikacji można obecnie zarządzać w jednym miejscu [Ulepszona Powiadomienia] Odznaka powiadomień ikon aplikacji obecnie jest wyświetlana na podstawie powiadomień w panelu powiadomień [Ulepszona Wydajność] Aby wydłużyć czas pracy na baterii i zwiększyć wydajność telefonu aplikacje rzadziej będą działały w tle. [Zgodność z większą liczbą kodeków] kodek Sony LDACjest obecnie obsługiwany podczas korzystania z Zestaw słuchawkowy Blutooth współpracującego z kodekiem [Szybkie informacje] Aplikacja ekranu głównej mogą od teraz więcej. Dotknij i przytrzymaj ikonę aby zobaczyć powiadomienia aplikacji widżety i informacje. Jak sami widzicie, lista zmian jest długa, mało treściwa i… przepełniona błędami. Jak to się jednak przekłada na rzeczywistość? Nie pozostało mi nic innego, jak zaakceptować nowe polityki prywatności, wcisnąć przycisk i… poczekać. Przy okazji dowiedziałem się, że aktualizacja waży 2,7 GB, a mój internet do spółki z serwerami producenta będzie potrzebował na to dłuższej chwili… W międzyczasie okazało się, że jeden z naszych Czytelników (dzięki któremu postanowiłem sprawdzić LG Bridge – dzięki!) zdążył zainstalować nową wersję oprogramowania i… napotkać pierwsze problemy. Cos tu sie gryzie z motywem, chyba zaraz caly telefon przywroce do fabrycznych, ale zmiany widac… Grupowanie powiadomien, chowanie klawiszy funkcyjnych i inne — Marcin Sojka (@ooomarcinooo) May 23, 2018 Ale gdyby w tej historii za mało było plot-twistów, inny Czytelnik, Tomek, podrzucił zrzut ekranu, z którego wynika, że… aktualizacja powoli dociera na smartfony również w systemie OTA, oczywiście te pochodzące z wolnej sprzedaży. W tym przypadku wystarczy ściągnąć paczkę ważącą 1,6 GB. No dobra, ale koniec przerywników! Koniec końców, aktualizacja dotarła również i do mnie. Co się zmieniło? Na pierwszy rzut oka – przesunęła się tapeta ;). Kolejną rzeczą rzucającą się w oczy jest możliwość ukrycia paska nawigacyjnego poprzez kliknięcie kropki. Przy okazji LG postanowiło „zaktualizować” swoje emoji, nieco usprawnić widok Ustawień oraz poszerzyć możliwości konfiguracyjne Trybu czytania. Subiektywnie mam również wrażenie, że smartfon znacznie przyśpieszył, ale może być to spowodowane świeżo zainstalowanym systemem – na ten moment wydaje mi się, że to wszystko. Cóż, nie pozostało mi nic innego, jak zwieńczyć ten artykuł symbolicznym zrzutem ekranu, na którym widać to, na co tyle czekaliśmy – Androida w wersji na LG G6. Poprawki bezpieczeństwa datowane na 1 kwietnia 2018 – uznam za niezbyt zabawny, primaaprilisowy żart ;). LG G6 z Androidem Oreo (fot. Psst! Grafika główna pochodzi z recenzji LG G6, którą możecie przeczytać klikając w poniższy baner:

aktualizacja lg g6 do androida 8